I Warszawski Przegląd Filmów Górskich i Podróżniczych - podsumowanie
    W drugim tygodniu grudnia 2004 roku w warszawskim kinie Luna powiało świeżym górskim powietrzem. Tłumnie zgromadzona publiczność miała bowiem możliwość obejrzenia szeregu najnowszych produkcji filmowych związanych z górami i to zarówno tych fabularyzowanych, zrealizowanych przez profesjonalistów, jak też i kino skromniejsze, amatorskie, za to bezsprzecznie bardziej szczere.
    Temperaturę na sali podnosili liczni zaproszeni goście, a byli wśród nich m.in. Anna Czerwińska, Leszek  Cichy i Ryszard Pawłowski z grona uznanych himalaistów, czy choćby Artur Paszczak i Adam Pustelnik z młodszego pokolenia wspinaczy. Nie zabrakło też ważnych postaci ze światka filmowego. Jerzy Surdel komentował swój historyczny, bo sprzed 37 obraz „Odwrót”, który zaledwie miesiąc wcześniej otrzymał w sensacyjnych okolicznościach główną nagrodę na prestiżowym festiwalu w Banff w Kanadzie. Sporo emocji wniósł też Mirosław Dembiński, który korzystając ze swobodnej formuły przeglądu zaprezentował roboczą jeszcze wersję filmu „Praszczur”, kończącego trylogię o środowisku paralotniarzy. Sam bohater, filmu, siedemdziesięcioparoletni, stateczny już człowiek, zaskoczył widownię swoją żywotnością, czując się zapewne po raz pierwszy w życiu gwiazdorem filmowym.
    Z pewnością największe zainteresowanie i emocje wzbudził film „Na Krawędzi”, będący relacją z punktu widzenia uczestników głośniej wyprawy zimowej na K2 Krzysztofa Wielickiego. Po projekcji na scenie pojawił się spory tłumek realizatorów, wspinaczy i producentów. Gorąca atmosfera pozwoliła też na szczere wypowiedzi dotyczące samej konstrukcji filmu i roli, jaką miał odegrać prof. Zdzisław Ryn.
    W sumie w ciągu 5 dni przez salę kina Luna przewinęło się ok. 2,5 tysiąca widzów, co pokazuje, ż taka impreza w Warszawie ma rację bytu. Dobrą atmosferę podtrzymywały też losowane wśród publiczności liczne upominki od sponsorów, w tym obiekt pożądania niemal wszystkich – namiot firmy Bergson. Nieocenioną rolę odegrał zaś specjalny gość przeglądu, Zbigniew Piotrowicz, który ze swadą prowadził piątkowe i sobotnie wieczory.
    A wszystko to było możliwe do zrealizowania dzięki bliskiej współpracy z Przeglądem Filmów Górskich w Lądku Zdroju, skąd pozyskano znaczącą cześć prezentowanych filmów, a także zapożyczono wiele cennych pomysłów. Tak więc już po raz drugi Lądek podbił warszawską publiczność.